Poker Porady #67 – Być Zawodowcem Full Tilt Poker Przez 1 Dzień
30th lis 2008 | Dodał admin | Porady udzielił: Brian Koppelman, Friends of FTP
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak to jest grać na Full Tilt Poker jako zawodowiec (kolor czerwony)? Współtwórca scenariusza “Rounders” (polski tytuł “Hazardziści”) tak i dlatego daliśmy mu taką możliwość. Oto jego historia.
Kilka tygodni temu Full Tilt Poker zrobił mnie czerwonym na jeden dzień. Zgadza się, przez 24 godziny miałem być czerwonym zawodowcem. Nowy status dał mi małą przewagę przy wirtualnych stolikach, jednak równocześnie namalował tarczę strzelniczą na moich plecach. Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem było bardzo szybkie zapełnianie się stolików, przy których zasiadłem. Kolejną, zawziętość z jaką gracze starali się mnie pokonać. Trzecią rzeczą był sposób, w jaki inni gracze reagowali na moje zagrania, całkiem odmienny, niż gdy nie byłem czerwonym prosem.
Moja przygoda z czerwonym statusem na Full Tilt Poker rozpoczęła się od wymiany maili z moim przyjacielem Erikiem Seidelem. Poznaliśmy się, gdy Erik występował w “Hazardzistach”, filmie, który stworzyłem razem z Davidem Levienem. W filmie charakter, grany przez Matta Damona, w nieskończoność ogląda filmik, na którym Erik Seidel wpada w pułapkę zastawioną przez Johnny’ego Chana w finałowym heads upie Main Eventu World Series of Poker. Kiedy w zbliżeniu pojawia się Erik, bohater filmu opowiada jak to jest. Implikacja jest taka “Jestem przegrany, tak jak Erik Seidel jest przegrany”. Nie pada jednak wzmianka, że Erik zajął 2 miejsce w WSOP, jest jednym z największych wygranych tego cyklu w historii i, że najpewniej jest lepszym pokerzystą od 99% populacji świata. Jedyne co widać to gapowaty kapelusz i co najmniej dziwny wyraz twarzy.
Niektórzy z pewnością nie zareagowaliby dobrze na takie przedstawienie swojej osoby, jednak nie Erik. On zawsze traktował to z humorem i myślę, że w okresie wzrostu popularności pokerem, ten film dał mu rozpoznawalność. Właściwie, to w latach, kiedy “Hazardziści” mieli premierę, dużo korespondowałem z Erikiem, który był na tyle miły, że pomagał mi w kwestiach technicznych we wszystkich innych pokerowych projektach, jakie tworzyłem.
Ma więc pewien sens stwierdzenie, że kiedy gram w pokera online, to gram na stronie Erika. Ostatnio rozmawialiśmy trochę o Full Tilt Poker i o tym, jak bardzo podoba mi się gra tam. Powstał pomysł, żebyśmy razem przystąpili do turnieju Bust-Out Bounty, żeby Erik mógł mi pokazać, jak to jest, być pokonanym przed publiką. Fakt, że odpadłem kilka godzin później i zakończyłem turniej kilkaset miejsc wyżej od niego, zachowajmy na inny artykuł. Zamiast tego, chciałbym powiedzieć, jak czerwone oznaczenie prosa na Full Tilt Poker wpływa na styl gry.
Pierwszą rzeczą, którą chciałbym powiedzieć, są podziękowania dla wszystkich prosów, którzy męczyli się ze mną na chacie. Miło jest wiedzieć, że “Hazardziści” zainspirowały was i przyciągnęły do gry. Miło również widzieć, że wielu z was potrafi zacytować bezbłędnie teksty z filmu, linijka po linijce. Trochę mniej miłe jest to, że te same kwestie rzucane są w moją stronę, kiedy zabieracie moje żetony. Jeden gracz, który doskonale wiedział kim jestem, zastawił na mnie pułapkę z Dwiema Parami i zabrał połowę mojego stacka. Był tak miły, że powiedział mi, że jedyną rzeczą, której mu brakowało to “rack of Oreos” (cytat z filmu).
Co było nowe dla mnie, to ilość obserwujących moją grę. Pozwoliło mi to docenić, jak trudno gra się zawodowcom przed kamerami, jak trudno jest je ignorować i po prostu grać w karty. Wydawało mi się, że każdy raise, każde słabe sprawdzenie lubi głupi blef był powiększany kilkukrotnie. Za każdym razem, kiedy wygrywałem lub przegrywałem rozdanie, pojawiało się pełno komentarzy o tym, jak duże szczęście/pecha miałem. Ciężko jest podejmować decyzję bez zastanawiania się, jak zostanie ona odebrana przez grupę obserwatorów. Więcej niż raz zdarzyło mi się zabetować na river więcej niż zwykle w celu uniknięcia zawstydzenia, gdy musiałbym pokazać swoje słabe karty.
Jednak z drugiej strony, przeciwnicy częściej pasowali, niż w przypadku, gdy nie byłbym czerwonym prosem. Może nie w turnieju Bust-Out Bounty (gdzie wydedukowałem, że praktycznie nigdy nie mogę blefować), ale w grach cashowych i turniejach Sit and Go, gdzie moi przeciwnicy bardziej szanowali moje karty, niż gdybym nie był prosem. Zakładali, że wiem co robię i obawiali się tego. Doskonale to rozumiałem. Dzień przed zostaniem czerwonym prosem, grałem heads up z Huckleberry Seedem w Omaha. Przez pierwsze 15 minut kompletnie nie byłem w swojej grze. Nie mogłem się odegrać, gdyż obawiałem się, że Huckleberry mnie odczyta i zmiażdży.
Dopiero po chwili się ogarnąłem i przypomniałem, że dopóki mam karty, mam szansę na wygraną jak każdy inny gracz.
Już na koniec. Bycie czerwonym prosem na Full Tilt Poker wpływa na to, jak inni grają przeciwko Tobie. Jednak to tylko chwilowe. Jeśli minie odpowiednia ilość czasu i rozegrasz wystarczająco dużo rozdań, te różnice się zacierają. Wszyscy wracają do swojego stylu gry.
Brian Koppelman
Powiązane porady:
- Pokerowe Porady #19 – Więc chcesz zostać zawodowcem
- Nowe Oprogramowanie Full Tilt Poker
- Sam Chauhan z Full Tilt Poker
Poprzedni / Następny Wpis:
« Poker Porady #66 – Pomyłka Big Stacka na WSOP 2006 | Poker Porady #68 – Gra w Turniejach Pot Limit »Full Tilt Poker
Nie masz jeszcze konta na Full Tilt Poker?
» Zarejestruj sie i odbierz bonus 100% max $600


