Poker Porady #150 – Droga ku zwycięstwu - Poker Porady - PokerTips.pl

Poker Porady #150 – Droga ku zwycięstwu

22nd sty 2010 | Dodał admin | Porady udzielił: Team Full Tilt
Poker Porady #150 – Droga ku zwycięstwu

Jeśli nie uważasz, że poker to konkurencyjny sport, to chyba nigdy nie dotarłeś do późnej fazy turnieju, w której jedyną rzeczą większą od blindów jest presja grania o tysiące, a czasem nawet miliony dolarów.

Jako były gracz w baseballa mogę porównać presję gry na stole finałowym WSOP z ostatnimi minutami finałowego meczy play off, w którym każde zagranie jest niezwykle ważne i może przesądzić o zwycięstwie. Od tłumów za barierkami do kamer telewizyjnych i reporterów biegających w tę i z powrotem, wszystko w okół Ciebie jest niezwykle wyolbrzymione. Jeśli pozwolisz, żeby atmosfera w okół turnieju Cię rozproszyła, bardzo szybko znajdziesz się na widowni.

Zawodowcy, którzy byli już w takich sytuacjach – zarówno atleci na korcie czy gracze na boisku – rozumieją, że kluczem do osiągnięcia sukcesu w takiej atmosferze jest pozostanie w pełnym skupieniu i blokowanie wszystkiego, co nie ma znaczenia dla wygranej. Kamery telewizyjne? Zapomnij o nich. Okrzyki zza barierek? Nie słysz ich. Skup się na grze, a reszta przyjdzie sama.

Struktura wypłat w turniejach

W przeciwieństwie do innych sportów w pokerze jest jeszcze jeden czynnik, z którym należy umieć sobie radzić – drabinka wypłat, w której zajęcie jednego miejsca wyżej oznacza czasem tysiące, a nawet setki tysięcy dolarów więcej. Dla graczy, którzy wcześniej nie zajęli dobrych miejsc w turniejach, myślenie o nagrodach może być bardziej dekoncentrujące niż wszystkie kamery i reporterzy. Aby osiągnąć sukces należy być skupionym na celu. Moim celem jest zwycięstwo.

Na podstawie swojego doświadczenia mogę podzielić turnieje na dwie fazy: w kasie i poza nią. Przed pęknięciem bubble’a moim celem jest zajęcie miejsca płatnego. Chcę scashować i zbudować stack pozwalający na dalszą grę. Po pęknięciu bubble’a moim celem jest zwycięstwo. Dla mnie i wielu innych zawodowych pokerzystów prawdziwa gra turniejowa zaczyna się od dojścia do miejsc płatnych. Dopiero wtedy zaczynam się skupiać na podejmowaniu jak najlepszych decyzji w długim okresie, aby zapewnić sobie zwycięstwo.

Rozdanie z WSOP 2008

Rozdanie z pierwszego eventu tegorocznego WSOP doskonale ilustruje mój punkt widzenia. Dotarliśmy do momentu, w którym w turnieju pozostawało już tylko czterech graczy, a różnica w nagrodach dla 4-ego i 1-ego miejsca wynosiła ponad $500 000. W tym momencie zaangażowałem się w spore rozdanie z Andym Blochem. Miałem 7-7, leadowałem na flopie Q-Q-3, a Andy zagrał pot-size raise. Nie wiedziałem co ma Andy, jednak postawiłem go na overkarty i ewentualnie draw do koloru. Moje dwie pary mogły być dobre, jednak aby się o tym przekonać musiałbym zaangażować cały swój stack. Jeśli moje przypuszczenia byłyby dobre, byłby to klasyczny coin flip. Ostatecznie spasowałem swoją rękę i poszukałem lepsze okazji.

Możecie spytać dlaczego. Powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze miałem na tyle duży stack, że nie byłem pot committed. Fold kosztował mnie trochę żetonów, jednak wciąż byłem drugim stackiem na stole. Po drugie i chyba najważniejsze, nawet jeśli na flopie miałem przewagę, mój read dawał Andy’emu 13 outów (około 40% szans). Nie miałem odpowiednich oddsów, żeby ryzykować swój udział w turnieju.

Zrobienie trudnego calla przed rodziną, przyjaciółmi i kamerami ESPN może być niezapomnianym pokerowym wspomnieniem, zrobiłem wszystko aby pozostać skupionym na swoim celu – zwycięstwie. Dzięki skoncentrowaniu się na grze zdołałem zakończyć to rozdanie z mała stratą i przejść do kolejnych rozdań.

Ostatecznie moja decyzja się opłaciła, gdyż później pokonałem Andy’ego w finałowym heads upie. I tak pojawiłem się przed kamerami, jednak tym razem miałem bransoletkę WSOP.

Team Full Tilt

Brak powiązanych wiadomości.

Tagi:


Poprzedni / Następny Wpis:

« | »

Full Tilt Poker

Nie masz jeszcze konta na Full Tilt Poker?
» Zarejestruj sie i odbierz bonus 100% max $600

Full Tilt Poker


Skomentuj